niedziela, 13 kwietnia 2008

WITAJCIE, którzy tu trafiliście.



Od czegoś trzeba zacząć, więc zaczniemy od dzisiaj, bo dzisiaj był bardzo ładny dzień. Zapewne nie raz będziemy się cofać w czasie i ożywiać wspomnienia, na razie jednak, wróciliśmy z fajnego, długiego wiosennego spaceru (pierwszy, tak długi dla Prezesa) i tym się z Wami chcemy podzielić. Ale może jakiś wstęp? Żebyście wiedzieli gdzie i z kim jesteście?
Jest nas tu 9 osób. Tu, czyli w Łopuchowej, w północnej części Pogórza Strzyżowskiego.
Ludzie to: Go, Rado i Cyprian, zwany Prezesem, lub Bąblem. Jeszcze dwie godziny temu był z nami nasz Przyjaciel z Ustrzyk Dolnych, Piotrek Januszczak, czyli Harnaś. Przyjechał wczoraj. Akurat, żeby zabrać nas z Bąblem na USG. Wszystko w porządku, więc wieczorem wypiliśmy jakieś piwko. Dzisiaj poszedł z nami na spacer, zjadł szybki obiad, po czym wsiadł w swojego Białego Pogromcę Serpentyn 126p i znikł. Zostawił po sobie fajną muzykę. Dla Prezesa Orkiestrę Pod Wezwaniem Świętego Mikołaja i Czeremszynę (chyba nikomu nie trzeba wyjaśniać co to takiego), a dla nas: Zalvarinisa - Zalio Vario, oraz panią Bilję Krstic i Bistrik (Bałkany). Bąbel zachwycony, my zresztą też. Sam wziął pieśni syberyjskich kozaków, czyli zespół Piesnohorki.
Idźmy dalej z prezentacją towarzystwa.
Nutka i Gama - to Ogary (pewnie Polskie, nie jesteśmy pewni, [bo nie mają papierów, ani przeglądów hodowlanych ;-))))] , w każdym razie tutejsze.)
Halun, Pyza i dwa małe knyple - to koty.
Dobrze więc. Skoro wiecie już z grubsza kim jesteśmy, to chodźmy.





Wszystko ciekawe. Modrzewie puszczają igły.


Całe moje szczęście.


Pierwszy raz na trawie. Oczywiście z niańką. Gama.


Tam była przed chwilką głupia sarna. Uciekła, zanim zdążyłem pokazać Prezesowi. Chociaż... biorąc pod uwagę obecność Nutki i Gamy.... jestem w stanie ją zrozumieć.







Gama i Nutka.


Strasznie dziwne. ;-))




Kurcze, ten świat taki wielki, a Prezes malutki.


Tatuś mało bąbla nie utopił w mleku, bo się zapatrzył jak się sójki biją. Pogodził je jastrząb. Powrzeszczały i uciekły.


Dobre drzewo, dobry sok. Za rok będziemy razem go ściągać na wiosnę.



Gama. Nutkę strasznie trudno było pstryknąć bo szalała po krzaczorach. Ponad 20 kleszczy naliczonych po spacerze o czymś świadczy.


Chwilka drzemki.


Ta mina mnie normalnie rozbroiła. Będzie z Niego zbójnik.


A z tej to nie wiem co będzie. Teraz wygląda normalnie jak... ryjówka. :///


Harnaś, Go i Bąbel.

4 komentarze:

  1. witam i pozdrawiam, a gdzie Radek podział brodę ? ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Witki, Mietki i Pozdrówki!
    Będę zaglądał - często.
    Trzymajcie się ciepło i zapraszam na rewizytę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki! Brodę Radek odpiął do zdjęć! :DDD Cium

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...